Panie Witku, bardzo przepraszam, ale w windzie znw kto ugrzz. Pan Florczak dzwoni ju do konserwatora, ale powiedzieli, e mog przyjecha dopiero po dziewitej wieczorem. Moe by pan co na to poradzi? Syszy pan tam kto siedzi w windzie. Rozrabia jak .. C ja mog poradzi, droga ssiadko? Najwyej mona by sprawdzi bezpieczniki. Przepraszam za strj, ale od kilku dni nie wya ze szlafroka .. Nic nie szkodzi .. Pani rozumie, grypa. 